SMAŻONA FLĄDRA


Dziś w ramach projektu Naturalnie Bałtyckie na obiad serwuję flądrę (inaczej zwaną stronię) najpopularniejszą rybkę z menu nad polskim morzem.

Mięso tej ryby jest białe, soczyste, delikatne i niestety bardzo ościste.

Zazwyczaj jak jestem nad morzem to jem to rybę smażona z surówką z kapusty i ziemniakami.


Dziś mam dla Was również parę informacji ze strony www.naturalniebałtyckie.pl o tym jak sprawdzić czy ryba jest świeża?

  • zapach – świeża ryba posiada tylko charakterystyczny zapach własny i woń wody morskiej;

  • oczy – przejrzyste, o błyszczących, wyraźnie zaznaczonych źrenicach;

  • skrzela – czerwone, jasno- lub ciemnoróżowe, bez plam czy śluzu;

  • skóra – lśniąca, śliska, bez uszkodzeń, z przylegającymi łuskami;

  • mięso – sprężyste i elastyczne; po naciśnięciu powinno z powrotem się napiąć;

  • ości – jeśli kupujesz wypatroszoną rybę, zajrzyj do środka; mięso powinno przylegać do ości nawet po rozchyleniu;

  • test wody – gdy włożymy rybę do naczynia z wodą, świeża – zatonie, nieświeża – zostanie na powierzchni


Już wam zostawiam przepis na moją rybkę. Aby ją zrobić potrzebujecie:

  • 2 flądry

  • mąkę pszenna pełnoziarnistą do obtoczenia ryby

  • sól i pieprz

  • sok z cytryny

  • olej do smażenia


Flądrę patroszę i dokładnie myję. Następnie osuszam ręcznikiem turystycznym. Następnie skrapiam sokiem z cytryny, posypuję solą i pieprzem i obtaczam w mące. Smażę na dobrze rozgrzanym oleju. Przez kilka minut z każdej strony. Podaje z ziemniaczkami ugotowanymi z surówką z kiszonej kapusty.